galeria grupy IX PDF Drukuj Email
Wpisany przez Anna Koźba   
wtorek, 29 sierpnia 2017 16:29

PAŹDZIERNIK 2018

Piękny mamy październik - nasze ulubione "lekcje WFu" rozwijają nam skrzydełka :):):) uczymy się współdziałania, komend, rywalizacji i godnego współzawodnictwa. Trudne - ale nie niemożliwe :) a hasło "przebieramy się w stroje" realizujemy w 3 minutki! Ktoś nas pokona? ;)

***

Przybył do nas Leśniczy Michał. I dwaj przyszli leśnicy. Porozmawialiśmy o leśnych jesiennych zwyczajach zwierząt, o przygotowywaniu się zwierząt do zimy, o pomocy jaką mali my możemy zaofiarować zwierzakom i umówiliśmy się na odwiedziny w leśniczówce. Zawieziemy zwierzakom troszkę smakołyków - teraz już wiemy jakie menu będzie dla nich najzdrowsze :)

a na drugi dzień.... przyjechał do Przedszkola szef naszego leśniczego :) Zaczynamy bowiem świętowanie :))) W tym roku szkolnym nasze Przedszkole obchodzi urodzinki! 30te! Ojjjjj....będzie się działo! :) Na początek zasadziliśmy 30 drzewek - będziemy mieli swój mały lasek! :) Na dobry początek po zasadzeniu drzewka naszej grupy odbyliśmy lekcję zielonego myślenia, odtańczyliśmy grupowy hymn i zobowiązaliśmy się do dbania o zieleń wokół nas :)


a następnego dnia.... :) musimy zrobić płotek i tabliczkę naszemu klonikowi. Trzymamy za niego mocno kciuki - by zima zahartowała go i by wiosną pięknie się zazielenił... :)

***
Skoro egzamin z owoców zdaliśmy, to czas na warzywa. Coś w tych warzywach jest szalonego - no bo dlaczego pomidor jest warzywem skoro jest owocem?! :D ale szaleństwa to nasza specjalność - więc wszystko wiemy, rozumiemy i ....działamy :):):) Najpierw zajęcia - wyjaśniamy co jest czym i a później ćwiczymy przysiady z marchewką :)

Później wyruszamy na działki - sprawdzić czy jesienne porządki w ogródkach są faktem....są :) hmmmm....i nawet troszkę pomogliśmy je zrobić! Szczególne wyróżnienie dla panów Olka, Igora, Filipa, Wojtka i Antka - okazali się prawdziwymi działkowcami :*


A w ostatnim dniu naszego warzywnego tygodnia - warzywne ufo-stworki :) ciekawe jaką zabawę urządziły nasze warzywka gdy my poszliśmy odpoczywać do domów... ;)


***

O owocach wszystko wiemy! Konstrukcje szaszłyków zaliczone na 6! Jak pysznie smakuje własna praca...

*** ***

WRZESIEŃ 2018

Coś pani komputer się zbuntował - pewnie pozazdrościł nam wycieczek i zjadł wszystkie relacje.... Ale, jako iż komputer nie jest od buntowania się, to zdjęcia wracają na swoje miejsce :) Proszę wybaczyć jedynie inne podpiso-opisy...

Czasami tak bywa, że plany trzeba ciut zmodyfikować.... Wybraliśmy się na spotkanie ze strażakami OSP ale z przyczyn od nas niezależnych musieliśmy plany zmienić. Jednak Promyczki to Promyczki - zawsze mają Plan B :) Tym razem również był i skrzętnie z niego skorzystaliśmy :) Otóż nasza wycieczka okazała się bardzo tajemnicza.... Tuż obok naszego starego znajomego, Dębu Bartka, wyrastają z ziemi ogromne ruiny.... Ale to była zabawa! Zwiedziliśmy każdy zakamarek, policzyliśmy wszystkie pajęczyny i nawet dość blisko zapoznaliśmy się z pokrzywami.... ;) Wszystko nam się podobało, tajemne przejścia, lochy, pokrzywy mniej - ale nic to, ich pieszczoty przyjęliśmy z godnością ;) Ogromny piec hutniczy przestał być aż tak bardzo tajemniczy, po zwiedzaniu "na własną rękę"...czy raczej nogę ;) zebraliśmy się by posłuchać o historii huty w Samsonowie. Zdziwiliśmy się sposobem uzyskiwania żelaza, bo przecież żelazo niczym komputer - było od zawsze :)))))  nawet próbowaliśmy znaleźć gdzieś w trawie jakąś śrubkę ale niestety...ktoś już wszystkie pozbierał ;)

I tak rozochoceni pojechaliśmy dalej :) a dalej była WODA :):):)

***


***


***


***


***


Poprawiony: sobota, 20 października 2018 18:26